niedziela, 6 czerwca 2010

Rodział II

Częśc II

Nazajutrz kiedy Caren przyszła do szkoly co zrobiła najpierw poszła do Dyrka zpytac o pozwolenie na nową grupe Cziliderską.
- Dzieńdobry - powiedziała nieśmiale
- Dzieńdobry co Panięke do mnie sprowadza - zapytał Dyrektor z żartem
- Chciałabym dotac pozwolenie na nową drużyne Cziliderek o nazwie "Dzikie Koty"
- Aha... hm... myśle że dostaniesz pozwolenie ale napierw wypełnij ten druczek.
- Dobrze - odpowiedziała poczym zabrala sie do wypełniania niewielkiego druczku
- To wszystko teraz tylko musisz sie udac na sale gimnastyczną i załatwic sobie z gimnastyczką sale do ćwiczen, a na początek chyba musisz jeszcze drużyne znaleźć w takim razie jutro zrobimy spacjalne zapisy i przsłuchania.
- Dobrze - Odparła i poszła do klasy na lekcje.
W klasie w ławce juz czekała na nią Bri, która była lekko zdenerwowana.
- Co sie stało?
- Bo..bo widzisz tamtego nowego chłopaka ma na imie Chris i bardzo mi się podoba - powiedziała uspakajając sie troche.
- I to są powody do stresu?
- Nie wiekszy stres to ja mam kiedy widze tą wredną małpe Fuerre przy nim ktura sie smieje jak idiotka.
- Ehh... Nie przejmuj sie po nim widac ze jest znudzony jej towarzystwem.. Nie dziwie mu się też bym była haha - dodała śmiejąc sie.
- Dzęki, po twoich słowach mi odrazu lepiej hm. moze zagadam do niego dzis na przerwie
- No najlpeiej by było.
Po przerwie Brenda podeszła do Chrisa i z lekkim zakłopotaniem powiedziala:
- Ee... Hej. Co tam slychać
- Witaj a nic ciekawego pełno nauki a u cb?
- yy.. a u mnie świetnie. ładna koszulka
- Dzeki tez ci sie podoba mi tez bardzo dostałem ja od mojej cioci na urodziny.
- Aaa... kiedy masz ur... urodziny?
- Bede miec zaniedługo 1 listopada
- To świetnie ;)
- Sorki ale już musze leciec moze umuwimy sie jutro na lanch - zapytał Chris Caren
- Dobrze no to dozobaczenia do jutra.Pa
-Pa
Bri była bardzo podekscytowana jutrzejszym dnie tak bardzo ze na lekcjach dodatkowych nie umiała sie wogule skupic. Kiedy dziewczyny wracały do domu Brenda powiedziała Caren o lanchu jutro z Chrisem, a Cari opowiedziała jej o jutrzejszych zapisach do Cziliderek. Dziewczyna zachecała przyjaciółke do zapisania sie a ta powiedziała ze z miłą checią i aż do domu Bri od tej rozmowy była dziwna. Lecz Caren nie domyslała sie nic tylko porzegnała ja i poszła do domu poniewaz jej sie bardzo spieszylo.


To wszystko:}
Bye

Brak komentarzy: